To nie jest tak, że nie chce pisać! To nie jest tak, że nie mam o czym! MAM!! I to mnie właśnie przeraża. Ten ogrom doświadczeń, wydarzeń, pragnień i marzeń. Trudno jest mi to uporządkować. Zresztą nie wiem też, czy to ma być chronologicznie, czy Klaczce wystarczy to, aby coś było?
...Klaczka - moja Zonka kochana :*
To skoro jestem Jej taka pewna, i planuje ją powkurzać swoją obecnością przy niej do końca któregoś życia to może powinnam od niej zacząć pisać? Albo zacząć od początku, od naszego początku?
Czy wierzycie w magię? Ale taką którą da się wyczuć, taką która Cię ogarnia, ale zdajesz sobie sprawę z jej istnienia dopiero w momencie kiedy jest. Tak miałam gdy poznałam Klaczkę :) Fajnie, nie? Kiedy w końcu odetchnęłam po poprzednim byciu z Kimś (raczej po ucieczce ze złotej klatki) zapragnęłam nic innego jak tylko najzwyklejszego, takiego mechanicznego, czysto fizycznego seksu. Ba! Byłam wtedy święcie przekonana, że bez większego zaangażowania uczuciowego można mieć dobry seks :) Szybkie wejście na K-K, wyszukanie anonsu, nawiązanie kontaktu i doprowadzenie do spotkania. Wszak obu nam chodziło o to samo. I tylko o to - żadnych związków! Urzekła mnie, sprawiła, że ta magia, która do tej pory była tylko taka wirtualna, ukryta na łączach, kablach i między słowami zawładnęła nas obiema!
Jest mi z Tobą bardzo dobrze Hany :* zakochuje się w Tobie co chwila :) Fajnie, nie?
ps. i obiecuje pisać regularnie. Pierwszy wpis za mną. Tygrysek.
wyszła romantyczna twarz Tygrysa :)
OdpowiedzUsuń