czwartek, 24 września 2015

wizje realizowane

Nie lubię się nudzić. Bezrobocie mnie niszczy... z drugiej strony znam mój los.
Teraz nic się nie dzieje a za parę tygodni pewnie znów nie będę miała czasu spać.
Jakby nie można było zamówić sobie jakiejś harmonii...

i gdy tak sobie siedzę przed monitorem i przeglądam te chujowe oferty pracy, czasami dostaję jakieś olśnienie.

nie umiem rysować, ale projekt trzeba rozrysować.
i wtedy wyszło to:



Jestem wybredna, krytyczna wobec siebie, ale tym razem będę musiała pochwalić się światu, bo efekt końcowy nawet mnie zaskoczył!
tym samym wkręciłam się i nie będę miała czasu się nudzić.

Kiedy Tygrys będzie hasał po krzaczorach i innych bagnach, ja będę tworzyć w ciepłym domku (jeśli piec zostanie naprawiony).


Klaczka wizjonerka i twórca :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz