czwartek, 18 lutego 2016

plany

Rzadko piszę z lenistwa i tego, że na bezrobociu trudno o ciekawe historie…
Zapłaciłam ostatnią ratę za studia. Na koncie zostało 2,60. Trzeba się zacząć uczyć po mału a przynajmniej ogarniać notatki, bo syf się zrobił. Dostaliśmy pytania na egzamin. Czarna magia. Niby coś świta, ale jednak nie. Trzeba zrobić listę rzeczy do wykucia, bo niemal każdy temat można do niego sprowadzić typu cukrzyca, nowotwory, nadciśnienie, miażdżyca i podstawowe zakażenia.
Już nie mogę się doczekać tego egzaminu, serio! Ale przed tym są praktyki. Niby tez spoko, ale już większy stres jak dla mnie. Zacisnę zęby i będzie dobrze. A później nawet ciekawie się robi, bo ( i tu już się nie pocieszam, bo to są fakty) szuka się diagnostów z numerem, selvita otwiera kołchoz dla naukowców (pewnie będzie dobrze płacić), policja podobno też, choć ogłoszeń jeszcze nie ma (ale to mniej prawdopodobne).
W horoskopach na czerwiec mam, ze zmieniam z powodzeniem ścieżkę zawodową i zaczynam nowe życie (pewnie wyprowadzka na stałe tez tu jest), a na kwiecień stan wytężonego wysiłku.
Wszystko się ułoży. Tak długo już walczę, że musi się wszystko odkręcić.
Bardzo bym też chciała przestać palić (teraz to kwestia tygodni, gdyż już na nic mnie nie stać) oraz schudnąć. Może ćwiczenia zamiast fajki? Tak trzeba będzie zrobić.

Tygrys jest taki wyrozumiały i wzruszajcy i jest bohaterem domu, zwłaszcza jak jedzie po klapę bez wymierzenia muszli ;) ale tygryski nie muszą umieć wszystkiego i tak są wystarczająco ogarnięte życiowo J  

Klaczka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz