Rzadko piszę z lenistwa i tego, że na bezrobociu trudno o
ciekawe historie…
Zapłaciłam ostatnią ratę za studia. Na koncie zostało 2,60.
Trzeba się zacząć uczyć po mału a przynajmniej ogarniać notatki, bo syf się zrobił.
Dostaliśmy pytania na egzamin. Czarna magia. Niby coś świta, ale jednak nie. Trzeba
zrobić listę rzeczy do wykucia, bo niemal każdy temat można do niego sprowadzić
typu cukrzyca, nowotwory, nadciśnienie, miażdżyca i podstawowe zakażenia.
Już nie mogę się doczekać tego egzaminu, serio! Ale przed
tym są praktyki. Niby tez spoko, ale już większy stres jak dla mnie. Zacisnę
zęby i będzie dobrze. A później nawet ciekawie się robi, bo ( i tu już się nie
pocieszam, bo to są fakty) szuka się diagnostów z numerem, selvita otwiera
kołchoz dla naukowców (pewnie będzie dobrze płacić), policja podobno też, choć ogłoszeń
jeszcze nie ma (ale to mniej prawdopodobne).
W horoskopach na czerwiec mam, ze zmieniam z powodzeniem
ścieżkę zawodową i zaczynam nowe życie (pewnie wyprowadzka na stałe tez tu
jest), a na kwiecień stan wytężonego wysiłku.
Wszystko się ułoży. Tak długo już walczę, że musi się
wszystko odkręcić.
Bardzo bym też chciała przestać palić (teraz to kwestia
tygodni, gdyż już na nic mnie nie stać) oraz schudnąć. Może ćwiczenia zamiast
fajki? Tak trzeba będzie zrobić.
Tygrys jest taki wyrozumiały i wzruszajcy i jest bohaterem
domu, zwłaszcza jak jedzie po klapę bez wymierzenia muszli ;) ale tygryski nie
muszą umieć wszystkiego i tak są wystarczająco ogarnięte życiowo J
Klaczka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz