czwartek, 5 listopada 2015

tak tylko piszę

... i będą trwać te trzy: wiara, nadzieja i miłość. A z nich najważniejsza jest MIŁOŚĆ!!!

Kiedy "romantycznie" szeptałam Ci do ucha pierwszy raz słowa przysięgi ( cała w sosie czosnkowym, łapiąca kawałki kebaba wypadające mi z ust) byłam pewna, że dokonałam dobrego wyboru. Nadal tak uważam. 
Twierdze również, że to co sie teraz wydarzyło było nam potrzebne. Choć za dużo tych dramatów!! Bez sensu, że sprawa wyjaśnień między dwiema dorosłymi kobietami  przebiegła/przebiega w tak burzliwych okolicznościach. Z drugiej strony tak jest, gdyż się kilka spraw nawarstwiło.
hmm... a może ja jestem leniwa? I z wygody nie chce mi się znowu przechodzić tych wszystkich zabiegów i rytuałów związanych z tworzeniem związku? A może za dużo wymagam od Ciebie? Może to ja mam jakieś chore ambicje i wygurowane wymagania co do mojej partnerki? ....
Myślę, myślę, i myślę... NIE, TO NIE TO!! ja Cię na serio kocham :* i jak to wtedy śpiewał Gutek: cieszę się, cieszę się, cieszę się... i dopowiem od siebie: że Cię mam :)

 aaa... to ja pisałam- Tygrysek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz