Miało być fajnie, normalnie i bezpiecznie. wyszło jak zawsze.
Podpisałam nawet umowę. Stawka całkiem niezła, godziny spoko, wolne weekendy, ale ja się do tego nie nadaję. Nie umiałabym wciskać obcym ludziom umów do podpisania. Tym bardziej, że byliby to głównie ludzie starsi, bo kogo w dzisiejszych czasach interesuje telefon stacjonarny? Mam ogromny szacunek do takich, nieważne, że taka babcia może być wredną suką.
Powód kolejny: rozmowa przez telefon nadal mnie paraliżuje i chyba nie przestanie. Nie umiem przekazywać myśli nie widząc twarzy rozmówcy. Mogę napisać, narysować, cokolwiek, ale nie rozmawiać! W drugim dniu szkolenia przez te kilka godzin miałam łzy w oczach i gorzki smak w ustach. Laska mnie irytowała, była opryskliwa. Niby kulturalna, ale czuć było jakąś obłudę.
Wyobraziłam sobie, że też będę musiała taka być, że za to mają mi płacić. To nie godzi się z moją osobowością. Chyba jednak wolę być magazynierem niż wciskaczem "super extra oferty".
Zerwałam umowę i znów jestem na lodzie. Lód zaczyna się kruszyć i niedługo będę na dnie.
Coś jest nie tak. Pewnie ze mną.
Męczę się już. Nawet nie nudą, ale brakiem dochodowego zajęcia. W tym wieku powinnam już być gdzieś dalej a ja zaczynam wciąż wszystko od nowa. Taa... gdybym jeszcze zaczynała. Ja czekam na początek, poluję na niego.
To nie jest też tak, że pracy nie ma. Jest jej wszędzie pełno, ale warunki są koszmarne. Nie chodzi nawet o jakąś wygórowane ambicje, ja się prostu nie nadaję do pewnych rzeczy. Właściwie, to pewnie już do niczego się nie nadaję.
Nie mogę mieszkać za darmo ani z Żoną ani tutaj. Tylko w drugiej sytuacji jakoś mi mniej głupio.
Dziś pewnie znów usłyszę, że szukam tak, żeby nie znaleźć, że mam wrócić do sramazona, że sama tego chciałam.
Do tego wszyscy jesteśmy w dupie, bo sylwestra, planowanego od lutego! nie będzie, bo jakaś suka nas okradła. a Bąbel wciąż się naprawia i końca nie widać.
udawać? po co? Każdy ma swój los. Żyć na złość innym? a kogo interesują moje niepowodzenia...
zrezygnowana Klaczka
No mnie interesują!! Mój Wariat ;) Będzie dobrze,zobaczysz! to tylko jakiś mega dłuuugi i upierdliwy PMS! podpisano: twoja zonka :)
OdpowiedzUsuń